Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pytanie.

Tajemna głębi, błękitny Bajkale!
Zachodu czerwień na twych licach gorze,
Iż jesteś niby krwi i płaczu morze...
Mgły całun obwisł wokrąg ociężale.

W głuchej rozpaczy uderzają fale,
Jak dłonie, w piersi bijące w pokorze.
Pomrocz przygniata je, podobna zmorze;
Słychać w ich szumie westchnienia i żale...

Kto taki smętek nad tobą rozwłóczył?
Czy nawałnicy szał tobie dokuczył?
Czy kto ci skargę swą rzewną poruczył?

Czy może mieszkał ponad twoją wodą
Polski wygnaniec, co umierał młodo,
Nad utraconą bolejąc swobodą?