Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/136

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nadejdzie słońce...

Nadejdzie słońce, co te chmury zetrze
I nowe życie obudzi —
I ożywi nadzieją, od smutku dziś bledsze,
Twarze znękanych ludzi...

Jeszcze powrócą siły w każdem ścięgnie
I myśl ma ogniem się stanie,
Jeszcze pokocha mię ktoś i przysięgnie
Dozgonne kochanie...