Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jezioro Bajkalskie, co do rozmiarów jedno z największych w świecie, ponad wszystkie w świecie słynie pięknością; oprawione w rzeźbę dzikich, malowniczych, a wysokich gór i w przecudną zieleń ogromnych puszcz, przeważnie cedrowych, jest prawdziwą perłą Azji. Jego urok opiewają przemnogie pieśni miejscowej ludności burjackiej i mongolskiej, nazywające Bajkał „świętem morzem“. Opiewają go również przepiękne pieśni rosyjskie zbójników leśnych — brodjagów; zato poezja literacka mało go wysławiła — znam tylko poezje rosyjskiej poetki Diny Stoż.
Dla Polaków ma to jezioro wielki urok, choć odmienny: jest to bowiem krynica łez naszych. Tu zesłano wielu powstańców naszych, których rękoma zbudowany został wielki trakt mongolsko-irkucki, obecnie już opustoszały z powodu zbudowania tego arcydzieła techniki, jakim jest kolej nadbajkalska; na jednym z przylądków jeziora jest „mogiła Polaków“ otaczana wielką czcią przez ludność tubylczą: leżą tam zwłoki zesłańców, którzy w 1866 r. zbuntowawszy się przeciw carowi, ogłosili — na Syberji — powstanie polskie... ostatnie. Zesłańcami byli też znakomici uczeni, jak B. Dybowski, M. Du-