Strona:Józef Birkenmajer - Moi przyjaciele.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pies.

Pies owczarski, stróż to srogi,
Owca wie, że gryzie w nogi,
Gdyby któraś była rada
Zemknąć nagle w bok od stada.
Gdy pasterza sen zamroczy,
Gdy na chwilę zamknie oczy
I smacznego utnie śpika,
Ma dzielnego pomocnika!
Wierny, pilny i uparty
Pies trzód strzeże nie na żarty.


Gołębie.

Cóż to za gołąb, mój Boże drogi,
Gardło spuchnięte, kosmate nogi,
Taki nadęty, poważny taki,
Jakby miał za nic już wszystkie ptaki.

A tu tymczasem obok garłacza
Pawik powabne pióra roztacza,
Grucha rozkosznie, zadziera głowy,
A obok niego gołąb pocztowy.