Strona:Józef Birkenmajer - Moi przyjaciele.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kiciuś i Miauczuś.

Kiciuś i Miauczuś, miłe kocięta
Spijają mleko ze spodka;
Czuwa nad nimi, bacznie i pilnie,
Ich kocia mama, Szarotka.

Dzieciom swym dała na podwieczorek
To mleko prosto od krowy,
A potem sama, by nie być głodną,
Za myszą pójdzie na łowy.

Tak dobra matka zawsze nasampierw
O dzieciach swych pamięta,
Dlatego swoją kocią mamusię
Bardzo kochają kocięta.


Wiewiórka.

Nosi mama-wiewióreczka
Do dziupli — swego gniazdeczka
Orzechy, szyszki, żołędzie.
„Powiedz, mamo, co to będzie?“
Zapyta jej młodsza córka
Malutka jeszcze wiewiórka.
„Pracujesz, potem się rosisz,
Po co tyle rzeczy znosisz?“
Matka na to: „Moje dziecię,
Dużo jest jedzenia w lecie,
Ale przyjdzie wkrótce zima,
Wtedy nic na drzewach nie ma
Ten zapas, który odłożę
Zimę przeżyć nam pomoże.“