Strona:Józef Birkenmajer - Moi przyjaciele.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Koza.

Chociaż mała, choć uparta,
Koza dużo bywa warta!
Mleko kozy w zimie, w lecie
Pije chętnie każde dziecię.
Koza daje, Boże drogi,
Jeszcze mięso, sierść i rogi!
Słowem żywa, czy zabita,
Użyteczną jest i kwita!
W całym świecie, w każdym czasie
W gospodarstwie koza zda się.


Indyki.

Pod żadnym pozorem
Nie drocz się z indorem —
Jest to coś na kształt koguta,
Wielka jego buta.

Gdy się zaczerwieni
Szyja mu się mieni,
Skrzydłem szurga i gulgota,
Ciężka z nim robota.

Nie dasz indorowi rady,
Strzeż się tedy zdrady,
Bo gdy on na ciebie skoczy
Wydziobie ci oczy.

Już niedługo Święta
Mama to pamięta —
Tedy będziesz miał dużo w zysku
Widząc ptaka na półmisku.