Strona:Józef Birkenmajer - Św. Jan Chryzostom.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Synod nie przyjął tego żądania; głosami trzydziestu biskupów uchwalił złożenie Jana z urzędu, za jedyną jego winę podając odmowę stawienia się na ich wezwanie.
Czy Jan Chryzostom winę tę uznał? I czy była tu z jego strony jaka wina? Napewno zdawał sobie sprawę ze słuszności swego stanowiska, skoro odwołał się w tej kwestji do najwyższej instancji: papieża. Niemniej zdawał sobie sprawę i z tego, że samo przywiązanie do godności, nawet tak prawowicie i zasłużenie piastowanej, mogłoby stać się winą, zwłaszcza, jeśliby dało powód do rozłamu kościelnego czy walk bratobójczych. Odchodzi więc dobrowolnie na wygnanie, choć tem samem napozór jakby legalizuje niesprawiedliwy sąd przeciwników.
Idzie ku rodzinnej Antjochji, dokąd go zapewne już nieraz ciągnęła gorąca tęsknota, wspomnienie zbożnego dzieła apostolskiego, owych homilij, w których tonem serdecznym, przystępnym, do potrzeb i życzeń prostaczków dostosowanym, wykładał ludowi nauki moralne i tłumaczył zasady wiary, —

23