Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

więc nadzieję pokładał szczególnie hetman w męstwie i ochocie swoich. Ogień z przeciwnej strony był tak gęsty, iż w pośród ciemnej nocy widzieć można było nietylko porządek wojska, ale każdego z osobna w miejscu swojem rozeznać. Przez pięć godzin trwała krwawa bitwa, aż nakoniec gdy jazda nasza przełamała nieprzyjacielską jazdę, piechota także spędziła z miejsca moskiewską, i przymusiła ją aby ustąpiła do obozu, zostawując szesnaście mniejszych harmat, które się dostały naszym. Chmielnicki przez resztę nocy z całem wojskiem obóz swój umacniał, niechcąc uchodzić z miejsca, dla zasadzek, których się obawiał, i w takiem był pomięszaniu, jakoby śmierć sobie miał zadać. Przeszło dziewięć tysięcy Moskalów znaleziono zabitych, dwadzieścia harmat dostało się naszym, oprócz rzeczonych wyżej czternastu. Z tem wszystkiem żałosne także było to zwycięstwo dla naszych. Polegli na bojowisku Łabęcki, Grodecki, Siemiaszko, Wierzchliński pułkownikowie, czterech rotmistrzów, trzynastu chorążych, dwunastu towarzystwa, oprócz piechoty, która znaczną klęskę poniosła.
Hetman postrzegłszy iż Chmielnicki dobrze był opatrzony, nie śmiał go atakować, ale otoczył obóz, i przez pięć dni trzymał go w oblężeniu. Tymczasem Chmielnicki widząc się w ostatniem niebezpieczeństwie, przyzwał do siebie w nocy Karachmeta Murzę wodza tatarskiego, którego przekupiwszy dziesięciu tysiącami czerwonych złotych, uszedł przez zdradę Tatarów. Poszedł za nim w pogoń hetman ku Humaniowi, ale widząc iż mu przybyły posiłki, cofnąć się musiał nazad, a dla ciężkich mrozów, które dokuczały wojsku, udał się w przeciwną stronę, i rozstawił swoich w bliskości na stanowiska zimowe. Wyszedłszy z niebezpieczeństwa wysłał Bohuna i Zeleneckiego, aby napadali na naszych, i spędzali ze stanowisk zimowych, ale hetman polny uwiadomiony o tem od zbiegłego Kozaka, zebrawszy jak najspieszniej pułki, i złączywszy się z Wojciechowskim wodzem dwudziestu siedmiu chorągwi posiłkowego wojska Wołochów, udał się przeciw nieprzyjacielowi, a uprzedzając zamysł jego, gdy nań niespodziewanie na-