Strona:Helena Mniszek - Zaszumiały pióra.djvu/73

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


lecz nie czuła tego. Ręce jej drżały, łkanie porywało gwałtowne, zaciskała usta, by nie wydać jęku.
Wszystko stracone, nadzieje zamarły, w rzeczywistości nie żyły nigdy. Zwiędły piękne kwiaty szczęścia, zagasły ognie, co w sercu rozgrzewały namiętność.
Tylko iskry uczuć serdecznych wybuchają potężnie w złote stosy. Irena kocha wielką miłością, jej miłość dla niego rośnie i olbrzymieje, ubrana nie w jaskrawą szatę namiętności, lecz w bladą iluzję ideału.
Tej delikatnej, cudnej tkaniny, nie zerwie żadna siła w życiu, żadna brutalność światowa.
To szata Anielska. Przędą ją złotowłose Anielice w obłokach, gdzie nie sięga złość ludzka, gdzie ironja dostępu nie ma, bo ją tam depcą jak gada.
Jasne Anielice przędą tkaninę, snują z blasków zorzy, z bieli swych piór. Wdychają w nią wyżynę uczuć, powagę i anielski majestat. Takiej szafy świat nie zbruka, bronią jej potęgi.
Taka rozbłękitniona iluzja nie często ubiera uczucia ludzkie, ona idzie zawsze śladem ideału, unika jaskrawej szaty zmysłowej — wytworu duchów ciemnych. Owiewa jedynie uczucia uświęcone. Świat je nazywa — zbłękitniałemi.
Bo są potężniejsze od codziennych, tem samem nie dościgłe dla uczuć w jaskrawej szacie zmysłów.
Myśli Ireny, tętna jej serca są wyanielone. Genjusz ideału błądzi w zielonym buduarze.
Irena siedzi smutna, zaczytana w literach drogiego pisma.
A tam nad morzem, w kraju pomarańcz, tam gdzie słońce jak wielki, rozpalony lampion sypie na ludzi kaskady złota, tam gdzie brzmią słodko mandoliny, gdzie białe żagle prują błękity Adrjatyku, tam gdzie on podróżuje; — czy nad nim unosi się jaki duch?...
Jest mężczyzną i minął rok — wielka przestrzeń czasu!
Anielice przędzą swą otaczają przeważnie uczucia kobiet, mężczyźni częściej hołdują jaskrawej szacie zmysłowej.
Ta łatwo blednie w oddaleniu i bez widoku, który ją pobudza.
Więc czego on doznaje po upływie roku?...
Iluzja go nie owiewa. Irena nie zbłękitniała w jego uczuciach, a jaskrawa szata zbladła, może zanikła?