Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/008

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


(Johannes Factotum) wedle swego pojęcia ma się za jedynego człowieka, co w kraju całą sceną trzęsie“. Wyraz użyty tutaj przez Greene’a: Skake-scene (trzęsiscena) jest oczywistą przymówką do nazwiska Skake-speare; a zdanie „serce tygrysie okrywszy skórą aktora“ jest alluzyą do zdania zawartego w Henryku VI (część III, akt I, sc. 4.) Szekspira: „serce tygrysie skórą okryte niewieścią“.
Istotnie krytyka odnalazła w dramatach Szekspira kilka wyraźnych pożyczek z dramatów Greene’a, tak że narzekanie umierającego dramatyka o wronie, w cudze strojącej się piórka, nie jest bez podstawy; tylko że nie przewidział, iż ta wrona bardzo rychło przemieni się w orła.
Szekspir zrazu przerabiał tylko i poprawiał dramata dawniej grywane, lub na ich wzór tworzył nowe, zatrzymując wszystkie ich właściwości, a mianowicie zamiłowanie w scenach mordów, ucinania języków i rąk, gwałtów, naciąganych sytuacyj, konceptów itp. Takimi są: „Tytus Andronik“, „Perykles“ i „Henryk VI“ (3 części); a z komedyj: „Komedya omyłek“, „Ugłaskanie sekutnicy“, „Dwóch panów z Werony“, „Stracone zachody miłości“. Autor sam nie uważał dzieł tych za utwory poezyi, bo wydając w r. 1593 swój poemat, osnuty na micie starożytnym, wziętym z „Przemian“ (Metamorfoz) Owidyusza p. t. „Wenus i Adonis“, pełen gorących barw namiętności, w stylu włoskim, nazwał go swoim pierwiosnkiem poetyckim. W roku następnym ogłosił drugi poemat, z podań rzymskich, p. n. „Lukrecya“, w którym opowiadając znany powszechnie wypadek, silnie zaznaczył swoje oburzenie na postępowanie mężczyzn w stosunku do kobiet. Równocześnie pisał sonety, których z biegiem czasu zebrało się 154 (znane już były r. 1598, ale drukiem po raz pierwszy ogłoszone dopiero 1609 r. i to nie przez samego poetę). Większa ich część poświęcona opiewaniu przyjaźni; Szekspir swemu wysoko położonemu przyjacielowi chciał nimi zapewnić nieśmiertelność; dużo z nich maluje barwnie miłość dla kobiety zalotnej, niegodnej hołdów, jakie jej składał wielbiciel (czy sam poeta, trudno twierdzić napewno); są wreszcie w nich i uwagi ogólne, przeważnie pessymizmem zaprawne, ale gorącą wiarą w nieśmiertelność duszy przeniknięte; ta wiara właśnie chroni autora od rozpaczy.