Przejdź do zawartości

Strona:Guy de Maupassant-Wybór pism (1914).djvu/011

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

kiem wskazał jej mężczyznę idącego w oddali za pługiem.
 Bo masz z nim dziecko, odrzekł.
 Dziewczyna wzruszyła ramionami, a potem wybuchła z gniewem.
 I cóż z tego! Każdy wie że mam dziecko z Wiktorem. Więc co? czy to ja jedna co tak zgrzeszyłam? Moja matka tak grzeszyła przedtem nim mnie miała, a także i twoja, zanim twój ojciec z nią się ożenił. Która tak nie robiła w naszej wsi? Tak! Ja zgrzeszyłam z Wiktorem, wziął mnie w stodole jak spałam, prawda, zgrzeszyłam z nim potem jak nie spałam, czyż przez to mniej jestem wartą jak inne?
 Chłopak odrzekł dobrodusznie:
 Ja cię chcę, taką jak jesteś, z tem dzieckiem, lub bez niego. Ojciec mój tylko się sprzeciwia ale i temu da się jakoś zaradzić.
 Idź zaraz do probostwa, mówię ci.
 Idę, idę...
 I poszedł swym ciężkim krokiem wieśniaka, dziewczyna zaś z rękami na biodrach wróciła kopać ziemniaki.
 Rzeczywiście Cezar Houlbreque, syn głuchego, starego Amablea Houlbrèque‘a chciał się ożenić wbrew życzeniu ojca z Celestyną Lèresque, która miała dziecko z Wiktorem Lecoq, zwyczajnym parobkiem we fermie jej rodziców, wypędzonego przez nich za to.

 Na wsi nie istnieje zresztą kastowość hierarchii, i parobek jeśli jest pracowitym i weźmie