Strona:Gustaw Le Bon-Psychologia tłumu.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
20

    zbrodniczy“. To ostatnie nie zawiera wprawdzie żadnych samodzielnych poglądów autora, ale jest kompilacyą faktów, które psychologowie będą mogli zużytkować. Moje zresztą wnioski co do zbrodniczości i moralności tłumów są wprost sprzeczne z tymi, do których doszli obaj przytoczeni wyżej pisarze.
    W innem dziele (Psychologia socyalizmu) wykazałem doniosłe znaczenie praw, rządzących duszą tłumu. Prawa owe znajdują zresztą zastosowanie w dziedzinach najrozmaitszych. A. Gevaert, dyrektor konserwatoryum królewskiego w Brukseli, dał niedawno przykład zastosowania praw, przez nas wyłożonych, w sferze muzyki, tak trafnie nazwanej przezeń „sztuką tłumów“. „Pańskie dwa dzieła, pisze do mnie znakomity ten profesor, przesyłając mi swą pracę, rozjaśniły mi problemat, który przedtem uważałem za niepodobny do rozwiązania. Zrozumiałem bowiem obecnie, skąd się u tłumu bierze owa zagadkowa zdolność odczuwania każdego dzieła muzycznego nowszego lub dawniejszego, rodzimego lub też obcego, prostego czy skomplikowanego, byleby pięknie wykonanego i pod kierownictwem entuzyastycznego kapelmistrza“. Gevaert wybornie wyjaśnia, dlaczego „dzieło niepojęte przez muzyków-emerytów, czytających partyturę w ciszy swych gabinetów, może niekiedy odrazu zostać zrozumiane przez audytoryum, zupełnie pozbawione fachowego wykształcenia muzycznego. Wykazuje on również bardzo dobrze, dlaczego te wrażenia estetyczne przemijają zupełnie bez żadnego śladu.