Strona:Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wolna wola.


„Wolną mam wolę; dokąd pragnę, latam.
Ot, z własnej chęci bujam teraz w górze!
Ot, z własnej woli proch teraz zamiatam!...”
— Tak mówi piórko, pędzone przez burzę.





Żywot biednego.


Żywot biednego — Syzyfowa męka!
Wciąż on, ostatniej dobywając mocy,
Odpycha ciężki kamień, co go nęka,
I zawsze w końcu, za nadejściem nocy,
Pada, tem strasznem brzemieniem zmiażdżony..
A tych żywotów na świecie miliony!





Pociecha.


Cierpię. Ktoś mówi: — Wspomnij, żeś atom,
Czemże twój ból osobny?
Gdy go pod miarę wielkim dasz światom,
Zobaczysz, jak jest drobny.

Objąłem myślą wszechbytu całość,
Z własnym zmierzyłem ją działem;
Widzę swą nicość, znikomość, małość,
I — cierpię, jak cierpiałem.