Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/219

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wiele stanowisk, był kolejno reporterem, aktorem, czarodziejem, poetą, i tak jak cieszył się temi zajęciami, tak samo radował się z odczytów i ze swego stanowiska wydawcy. Słuchacze, (którzy czasami tak szczelnie zapełniali salę, że musieli kłaść się na podniesieniu w około katedry), byli z pewnością zadowoleni ze swego prelegenta. Nie mamy równie silnie ugruntowanej pewności czy urzędnicy wydawnictwa byli w równym stopniu zadowoleni ze swego zwierzchnika. Lecz najważniejszą sprawą w obydwóch wypadkach jest wpływ tych czynności na ciągłość pracy samego Dickensa. Odczyty były ważne z tego względu, że utrwaliły publicznie i pontyfikalnie sposób w jaki sam Dickens rozumiał dzieła Dickensa. Tego rodzaju wiedza należy do gatunku wiedzy tradycyjnej, lecz mimo to ma bardzo poważne znaczenie. Moja własna rodzina mi przekazała, a ja prawdopodobnie przekażę następnemu pokoleniu, wyraźne wspomnienie sposobu w jaki Dickens nadawał nagle swojej twarzy wyraz idjotyczny, kiedy odtwarzał Betsy, służącą pani Raddle. Jeden z celów tradycji będzie tym sposobem osiągnięty, a osobom pomysłowym będzie trudniej dowodzić, że autor zamierzał dać w postaci Betsy satyrę przerafinowanego intelektualizmu.
Stosunek Dickensa do dwóch jego czasopism był ważny głównie ze względu na wspaniałe rzeczy, które dla tych wydawnictw pisywał, (nie mo-