Strona:Fryderyk Chopin.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


niespożytej doskonałości formy. Dzieło takie, wyczarowane z opornej bryły „materjału“ — nie wyrażające nic, jeno samo siebie — jest tworem nieskończenie „plastycznym“ i „pozytywnym“, tworem „zorganizowanym“ wedle swoistej, wewnętrznej logiki, a więc tem samem i „ograniczonym“ w swych idealnie zharmonizowanych wymiarach, tworem, żyjącym niejako bytem samodzielnym i poza burzliwym i wieczyście zmiennym nurtem wewnętrznego przeżywania twórcy.
Tu się kryje zasadnicza różnica pomiędzy stosunkiem do dzieła sztuki Mozarta i — powiedzmy — antytezy jego, Ryszarda Wagnera, u którego niepowstrzymanie rwący, potężny nurt wewnętrznego przeżycia nie dawał niejako ostygnąć wszelkim formom i określonym kształtom, rozsadzał je i burzył swym wewnętrznym żarem, dając w wyniku sztukę, będącą również jakby wieczyście