Strona:Ferdynand Ossendowski - LZB 03 - Krwawy generał.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Podobny tryb życia młodego „boga“ przerażał lamów, i z tego powodu tybetański lekarz-truciciel w każdej chwili mógł przystąpić do ostatniej operacji nad lekkomyślnym gegeni, ułatwiając mu lekkie przejście do Nirwany.
Oprócz lekarza tybetańskiego poznałem w domu Pandity jeszcze chłopaka 13-letniego.
Dziecięcy wiek, czerwone ubranie, krótkowłosa głowa dawały mi powód do myślenia, że widzę przed sobą usługującego „bogu“ małego kleryka-„bandi“. Jednak wkrótce zrozumiałem, że chłopak był pierwszym „chubiłganem“, też przeistoczonem bóstwem, jasnowidzącym i następcą Pandity na świętym tronie boga Dzain-Szabi.
Prawdopodobnie obecnie figuruje on w roli „boga“ podczas ceremonij religijnych w klasztorze, gdzie gegeni Pandita tak nieopatrznie przerażał kler i ubliżał potężnej kaście lamów.
Chubiłgan był chłopcem bardzo zepsutym, niesfornym, gdyż pił wódkę, namiętnie grał w karty i stale urządzał bardzo zabawne, lecz obrażające żarciki z poważnymi „kanpo“ i z „gelongami“ w czerwonych i żółtych szatach powłóczystych.
Tegoż dnia poznałem drugiego chubiłgana, faktycznego kierownika życia duchowego, polityki i majętności Dzain-Szabi, korzystającego z praw udzielnego księstwa, podlegającego nie