Strona:Ferdynand Ossendowski - LZB 02 - Przez kraj szatana.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Była to chińska faktorja handlowa, t. zw. „dugun“, który zawsze bywa otoczony podwójnym, mocnym płotem i obronnemi budynkami wewnątrz. „Duguny“ ze znaczną liczbą dobrze uzbrojonych kupców, subjektów i robotników, odgrywają polityczną rolę, prowadząc wywiad dla rządu pekińskiego i w każdej chwili mogąc przeistoczyć się w warowny fort. Takiemi twierdzami rząd chiński, jak gdyby siecią, pokrył nietylko Mongolję, lecz Urianchaj, Turkiestan i nawet ościenne państwa.
Pomiędzy kure i dugunem, bliżej drogi, stało wielkie koczowisko mongolskie. Nie pasły się konie wpobliżu, co oznaczało, że Mongołowie zatrzymali się tutaj na długi popas. Świadczyło też o tem bydło, żerujące w górach w znacznej odległości od drogi. Nad kilkoma jurtami powiewały barwne flagi trójkątne, któremi buddyjscy lekarze oznaczają miejsca, gdzie są chorzy; przy niektórych namiotach na wysokich drągach były zatknięte czapki mongolskie, na znak że właściciele ich już nie żyją. Zgraje czarnych, zdziczałych psów, wałęsających się po stepie, wymownie dowodzi-