Strona:Felicjan Faleński - Odgłosy z gór.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Przesądów próżną, co przecię,
Straciwszy dziécię,
Nie wiele myśląc o zgubie,
Swą trawkę skubie.