Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/68

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


twarzy, piękny wzrost, postawę, ruchy i ubranie, jakie widzimy na freskach i rzeźbach egipskich. Jednak rasa Peuhl w północnym Futa-Dżalon podległa widocznie większej i głębszej metyzacji, gdyż ludność jest tu już znacznie zdegenerowana fizycznie, skarłowaciała i słaba. Nie są zbyt sympatyczne także cechy charakteru Fulah z tego obwodu.
„Nie pozostawiaj Fulah w ciemnym kącie swej chaty, bo cię okradnie!“ — mówi przysłowie, a szefowie kantonów ciągle przestrzegają podróżników przed tą cechą swoich poddanych.
Nam się jednak powodzi i dotąd nic nam nie zginęło; prawda, że mamy ze sobą trzech czarnych żołnierzy, bacznych na wszystko, a bardzo surowych. Fulah są zapalonymi myśliwymi, co drugi z nich posiada olbrzymi falkonet, co najmniej 8-go kalibru, angielskiej fabrykacji, niektórzy mają nawet współczesne dubeltówki, najbiedniejsi zaś — łuki, któremi władają z wielką zręcznością i wprawą.
Bogaci Fulah, jak większość muzułmanów, posiadają po kilka żon. Starszyzna i szczególnie szefowie okręgów (królowie) szukają dla siebie księżniczek z rasy Peuhl, o pięknej oliwkowej lub czerwonej cerze.
Szef okręgu Labé, Madi Tanu, ma za pierwszą żonę rodowitą księżniczkę, lecz zaniedbał ją obecnie dla faworyty. Jest to historja romantyczna. Tanu zdobył sobie niewolnicę sudańską, która miała córkę. Gdy ulubiona niewolnica umarła, wychował jej córkę i uczynił z niej sobie faworytę. Z tego powodu wśród 14 żon starego „króla“ wynikają ciągłe awantury, a szczególnie