Strona:F. A. Ossendowski - Miljoner „Y“.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Matka, zawsze uśmiechnięta Barehe, zmarła też wkrótce. Pogryzły ją w dżungli muchy tse-tse. Długo chorowała na śpiączkę, aż rozstała się ze światem na zawsze.
Y pozostał sierotą. Murzyni są litościwi, chociaż nie wszyscy z nich wiedzą, że Chrystus, Syn Boży, nauczał ludzi miłować bliźniego swego jak siebie samego.

Mieszkańcy wioski Rugara zaopiekowali się sierotą. Mieszkał, gdzie mu się podobało. Wczoraj — w trzcinowym szałasie rybaka Soko, dziś — w stożkowatej, bambusowej chatce Buli, trudniącego się myślistwem, jutro — znów pod inną strzechą. Chował się wraz z innymi chłopakami. Żywiono go, jak własne dziecko. Jadał kaszę z manjoku[1] lub prosa, polewkę z ryb, banany, mangi,[2] pomarańcze lub papaje,[3] W dni świąteczne raczył się pieczoną na rożnie kurą lub upolowaną dziką perliczką. Po smaczne orzechy kokosowe i palmowe zapuszczał się z rówieśnikami do dżungli koło gór Halaru i — używał, ile się zmieściło.

  1. Manjok — jadalny, pożywny korzeń rośliny podzwrotnikowej z gatunku roślin wilczomleczowatych.
  2. Mangi — owoce z drzewa „posmaka“, oddawna przywiezionego z Ameryki Południowej, obecnie pospolitego w Afryce.
  3. Papaje — drzewa, dające soczyste, pożywne owoce, podobne z wyglądu i smaku do melonów.