Strona:Elegancki Karolek (1934).djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   7   —
Karolek.

Mojej elegancji... wreszcie mojej urody...

Zygmuś.

Jakiś ty paradny! Co mężczyźnie po urodzie... Może być trochę ładniejszy od djabełka, to dosyć, jak mówi przysłowie... Kobiecie, to co innego... jej zda się uroda i elegancja... Zresztą, czyś ty naprawdę taki piękny... Wątpię...

Karolek.

Ocena urody należy do znawców... ty jesteś profanem!..

Zygmuś.

Niemądry jesteś! Wstyd doprawdy, że mam brata lalusia... to takie nieodpowiednie dla chłopca, to ciągłe przeglądanie się w lustrze, czesanie się, miżdrzenie... Pfe!..