Strona:E. T. A. Hoffmann - Powieści fantastyczne 01.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zwłaszcza łacina i grecki szły mu nieszczególnie; chętnie natomiast oddawał się muzyce, której go uczył organista Podbielski oraz malarstwu, w czem mistrzował mu niezgorszy malarz królewiecki Seeman. Tu w szkole znalazł również przyjaciela: był to nieco starszy młodzieniec, Teodor Hippel, który później został towarzyszem ministra v. Hardenberga i nieraz w ciężkich okazyach ratował Hoffmanna. Jeszcze w szkole będąc, dopomagał Ernestowi w nauce języków klasycznych. Z innych kolegów godni uwagi: Faber — muzyk oraz malarz, Matuszewski, później emigrant w Paryżu.
W r. 1793 wstąpił Hoffmann za poradą rodziny na fakultet prawny, co go straszliwie nudziło; słuchał też Kanta, ale wyznawał, że nic go nie rozumie. — Probował pisać powieści, romanse awanturnicze, jak „Cornaro“ (w 3 tomach) lub „der Geheimnissvolle“, które zaginęły. Na te czasy przypadła pierwsza jego miłość — do zamężnej uczennicy swej Kory