Strona:E. Korotyńska - Wierszyki dla dzieci.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 6 —


Żałośnie dziobkiem puka,
Przemawia do serduszsa.
Ach! nie odmawiaj jemu,
Małego choś okruszka...
Czy słyszysz dziecię drogie,
Jęk cichy i kwilenie?
Kwiatuszku cudny, pomyśl,
Że Boże to stworzenie.
Maleńka rączka dziecka
— Już sypie okruszyny,
Jak lilji płatek biały,
Dar składa dla ptaszyny,
Za oknem pisk radosny
I dziobkiem stukotanie...
O, bądź błogosławione,
Nędzarzy ukochanie!


BOŻA PRZĘDZA

Zajaśniało słonko, zajaśniało Boże,
Gdy polną drożyną, szła Maryś nieboże
Na dziecinie tylko podarta koszulka,
Którą szyła niegdyś zmarła jej matulka.