Strona:E. Korotyńska - Konik polny, pszczoła i mrówka.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 15 —

Zgłodniały jesteś i zziębnięty a pszczółka ci ul swój zamyka. Pójdź do mnie biedaku! Domek mój usłany mięciutkim sianem, nie zaznasz w nim głodu ani zimna i będziesz mi gościem i panem!
Lecz biada tym, którzy żałują bliźniemu kawałka chleba i schronienia, gdyż często i im poskąpi Bóg pożywienia i pozostawi ich w niedoli.
Praca miłą jest Stwórcy, lecz z miłością ku nędzarzom złączona.
Chodź biedny braciszku, napoję cię i nakarmię, do snu na miękim posłaniu ułożę, a gdy przezimujesz w naszym mrowisku, nauczę cię pracy i nie dojdziesz nigdy do podobnego stanu.
Konik polny próbował się podnieść, ale nie mógł wstać o własnej sile, po-