Strona:Dzieła dramatyczne Williama Shakespeare T. 12.djvu/290

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


może z innego świata, ale wnet je do swych potrzeb i natury urobić usiłują.
Teatr w szesnastym wieku staje się tu potrzebą, zabawą, nałogiem i namiętnością.
Nie jest to wytworna scena, jakąbyśmy sobie dziś wyobrażać mogli na dworze Elżbiety, misternie urządzona i wykwintna; najprostsze w świecie z desek zbite ściany, najlichszy budynek, artyści lada jako przybrani, chłopcy grający kobiet role, na parterze kadź z piwem i gawiedź gwarna; ale w tem tyle jest ognia i siły, że słuchacze zapominają o tem, czego im do złudzenia braknie. Młodzieńcza ich wyobraźnia dopełnia reszty.
Poeci też dramatyczny nie łamią sobie głowy zbytecznie, rymują kroniki, rozbijają na sceny powieści, ćwiertują legendy i zszytą jakkolwiek całość zaprawiając ostrym sosem... podają gorąco... Artyści gracko i ochoczo deklamują przed wesołą publicznością.
Pisarze i aktorowie znają swych słuchaczy; im potrzeba ukropu, słów brzmiących, barw jaskrawych, wiele hałasu, czegoś, coby ich poruszyło do szpiku kości, a po życiu, jakie wiodą, między rusztowaniem a gospodą, niemała to rzecz czemś ich zająć i rozbudzić. Najtragiczniejsze historye z całego świata i najpoczwarniejsze postacie gromadzą się tu dla nakarmienia wrażeniami zgłodniałej rzeczy. Bujne życie starej Anglii odbija się w dramatach, choćby ich treść czerpaną była w historyi Persów i Scytów.
Same naostatek dzieje własnego kraju, dostarczają obfitej treści do nich, spisanej żywo, ogniście we współczesnej Holinsheda (Holinszeda) lub Halla (Holla) kronice, a jeszcze żywiej dochowującej się w podaniach i powieściach, w znanych wszystkim narodom tradycyach.
Posłuchajmy, jak narodziny tej sceny, której Szekspir miał być mistrzem, kreśli Taine (Ten), w znakomitej swej historyi literatury angielskiej:
„Tak narodził się ten teatr — pisze on — jedyny w dziejach, jak jedyną jest ta cudna chwila przelotna, z której powstał: dzieło i wizerunek tego młodego świata, równie naturalny, równie rozpasany i tragiczny, jak on sam.