Strona:Dzieła Williama Shakspeare I tłum. Hołowiński.djvu/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
171
AKT PIĄTY.
PIERWSZY GRABARZ.

Po wszystkie dnie roku, począwszy od dnia, w którym nasz ostatni król Hamlet zwyciężył Fortinbrasa.

HAMLET.

Jakto dawno?

PIERWSZY GRABARZ.

Czyż tego pan nie wie? lada głupiec to powie: właśnie to był ten sam dzień, w którym się urodził miody Hamlet, co oszalał i wysłany do Anglii.

HAMLET.

Aha dobrze, dla czegoż wysłali go do Anglii.

PIERWSZY GRABARZ.

Dla czego? bo oszalał: tam odzyska swój rozum, a jeśli nie odzyska, to nie wielka szkoda.

HAMLET.

Czemu?

PIERWSZY GRABARZ.

Nikt tego nic postrzeże, bo tu wszyscy jak on szaleni.

HAMLET.

Nie wiesz jak oszalał?

PIERWSZY GRABARZ.

Bardzo nadzwyczajnie, jak mówią.

HAMLET.

Jakto nadzwyczajnie?

PIERWSZY GRABARZ.

W rzeczy samej, aż do tego stopnia, że zupełnie utracił rozum.

HAMLET.

Cóż było gruntem?

PIERWSZY GRABARZ.

To było na gruncie Danii; od trzydziestu lat byłem tu grabarzem w młodym i starym wieku.