Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/445

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
439
SZEKSPIR W KRYTYCE LITERACKIEJ.

w wykazywaniu motywów wewnętrznych, są jakby zapożyczone z wiedzy psychologicznej ostatniej doby. Na każdym niemal kroku występuje na jaw żywioł emocyonalny, któremu umysł prawie zawsze podlega. Szczególniej daje się to widzieć w Hamlecie. Tej przewagi idei i jej możnowładztwa, jakie przypuszcza autor, nigdzie w dramatach Szekspirowskich nie widać.
Rozprawa prof. Struvego stawia wprawdzie przed naszym wzrokiem godziny na zegarze duszy Hamleta, wskazując z dziwną dokładnością, jak powoli porusza się strzałka, to atoli, co stanowi rdzeń psychologii Szekspira — owe kółka i kółeczka, przeświecające przez kryształowy cyferblat — pominięto zupełnie.
W końcu dodamy, że studyum to o Hamlecie zdradza kierunek, któremu z dawna hołduje prof. Struve, a który ma być skojarzeniem pierwiastków idealnych z realnymi. Istotnie jednak z zasadą realnego pojmowania zjawisk — nie duże ma pokrewieństwo, a prawie całkowicie zbliża się do filozofii spekulacyjnej, operującej bezcieleśnemi ideami.
To też oświetlenie postaci Hamleta, podane przez prof. Struvego, wobec najnowszych zdobyczy psychologicznych, ostać się nie może.
W szeregu pisarzy, którzy do badań nad utworami Szekspira zastosowali analizę, opartą na szerokiej podstawie dochodzeń i studyów, wymieniliśmy wyżej St. Koźmiana, A. Rothego, J. Kotarbińskiego.
W „Rocznikach Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego“ z r. 1876 umieszcza St. Koźmian rozprawę p. t. „O żywiole religijnym w dziełach Szekspira“.
W pracy tej bierze sobie autor za zadanie dowieść, że Szekspir był wierzącym katolikiem.