Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/399

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
393
SZEKSPIR W KRYTYCE LITERACKIEJ.

wszystkie zboczenia wracają do głównej nici, wszystko zlewa się w harmonię, całość pomimo krzyżowania się kilku działań, tak samo, jak w obrazie obok głównego działania kilka innych przedstawiającym, w którym jednak dla widza jedność ducha istnieje.

na miejscu jedności, akcyi postawić. I tak też uczynił. Jedność charakteru jest istotą, treścią, ideą charakteru. To zaś, co się zdaje epizodem oderwanym, co pozornie oddalone i obce sobie, łączy się tu cudownie, by zbiór odpadłych od siebie pojedynczych części mógł przedstawiać jedną całość, sprowadzającą wszystko do jednego mianownika. W malarstwie koniecznie się żąda jedności akcyi. Przecież nad wszystkie płody tej sztuki przenosimy te obrazy Tycyana, w których obok głównej akcyi jest druga, stanowiąca z pierwszą jedność duchową... Oczy błądzą, szukając, ale wzrok wewnętrzny obejmie wyższą myślą jedność ducha panującą w obrazie.

(podług przekładu p. Wandy Grabowskiej).

To dosłowne niemal korzystanie z Gerwinusa zdradzają i inne poglądy, w pracy tej zawarte.
W tymże 1857 r. Komierowski przekłada dramaty Szekspira. Idąc śladem Kefalińskiego, dodaje do nich objaśnienia. Znajdujemy je przy Hamlecie, Romeu i Julii, Makbecie i Królu Lirze.
Zaczynamy od Hamleta. Zadaniem sztuki — są słowa autora — jest bohater, który przez krewkość swej natury nie może podołać włożonemu nań tragicznemu czynowi. Wybujała refleksya wytworzyła w nim pojęcie fatalizmu, paraliżując wolę. A stan ten jaki wpływ wywiera na moralną istotę Hamleta? Melancholijny książę staje się dla najbliższych sercu okrutnym i dzikim; wyraźny przeciwnik wszelkiego udania i