Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/386

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
380
SZEKSPIR W POLSCE.

Poglądy te odbiły się wyraźnie w sądach o Szekspirze. Nie sądzimy, aby prace, które o poecie angielskim ukazywały się u nas, były bezpośrednim tej zmiany stosunków wynikiem, rzeczywiste jednak, i, o ile mniemać śmiemy, najgłębsze źródło zawartej w nich opinii tkwi właśnie w nowej formie, jaką poczęły przybierać społeczeństwa.
Wskazywanie na cechy narodowe, moment historyczny, w ogóle na wpływy zewnętrzne, dośrodkowe, a nie indywidualne, znajdujemy w szeregu prac, do których obecnie przechodzimy.
Z początku były to przeważnie tłumaczenia.
Jeszcze w r. 1839 ukazał się w „Tygodniku Petersburskim“ artykuł o Szekspirze, a właściwie przekład biografii, napisanej przez Alek. Dumasa, a wydrukowanej w wydaniu dzieł Szekspira przekładania Benjamina Larocha.
Znakomity romansopisarz puszcza tu wodze bujnej fantazyi i opowiada o angielskim dramaturgu wiele cudnych bajek. Cała rzecz nosi piętno ogromnego zachwytu, niemal ubóstwiania.
Urodził się tu Szekspir w Warwickshire 23. Kwietnia 1569 r. z ojca rękawicznika. Ze szkoły wyniósł nic dobrego, coby się mogło ludziom na co przydać. Zamiast bowiem iść na naukę, wymykał się w pole, gdzie układał sokoły na ptactwo lub wędką przynęcał pstrągi w szmaragdowych toniach Awonu, co mu się wybornie udawało. Ożeniony mimo swej woli, nieszczęśliwy w pożyciu małżeńskiem, zabrał znajomość z paczką — takich jak on sam — brakonierów z powołania, spędzając dnie na robieniu zasadzek, a noce na staczaniu walk z dzikami i danielami. Na jednem z tych nocnych polowań schwytany, musiał z próżnym żołądkiem i kieszenią uciekać do Londynu. Tu zaciągnął