Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. III.djvu/284

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
276
KRÓL HENRYK IV. CZĘŚĆ DRUGA.

nor, żem nie tylko sam dowcipny, ale muszę być jeszcze i przyczyną dowcipu drugich. To wybornie! Jeśli wiodąc cię teraz za sobą nie podobny jestem do maciory, która cały swój płód przyległa i prowadzi za sobą jedną jednego kwiczoła, i jeżeli książę w innym celu dał mi cię na usługi, jak tylko dla kontrastu, to nie mam już ani kropli rozsądku. Milion set! ty pozioma mandragoro! tybyś lepiej odbijał na mojej czapce, od gałązki, niźli mój giermek. Nigdy jeszcze taki gagacik nie był mym sługą, ale ja cię nie myślę oprawiać ani w złoto ani w srebro, spowiję cię w łachmany, i odeszlę napowrót klejnot jubilerowi, twojemu przeszłemu panu, którego książęcy podbródek dotąd jeszcze nie porósł ani puchem. I nie porośnie nigdy; prędzej ja będę miał brodę na moich dłoniach — A jednak ten młokos, na którego szczękach żaden balwierz nie zapracuje sobie nigdy ani sześciu pensów, śmie utrzymywać, że ma twarz królewską i czupurzy się, — jak gdyby pochodził z tych czasów, kiedy jego ojciec był jeszcze żakiem. Niech on tam zachowa dla siebie swoją najjaśniejszą łaskę, bo że już z mojej, tak dobrze jak wypadł, za to mogę zaręczyć. Ale cóż tam mówi mistrz Durnbleton na atłas, o który go prosiłem na pled i spodnie?
Giermek. Kazał powiedzieć panu, że potrzeba m u lepszej poręki, niżeli poręka Bardolfa, że nie przyjmie ani pańskiego rewersu ani rewersu Bardolfa. że na takie zabezpieczenia on nie patrzy.
Falstaf. A niech go piekło porwie tego nieużytego bogacza, niech mu język przyschnie do krtani, a Łazarz niech tymczasem zasypia na łonie Abrahama! przeklęty Achitopel, nędznik, wisielec, przetrzymać tak długo dżentelmena w zawieszeniu, i prawić mu potem o porękach. Te łysogłowe łotry nie robią teraz nic więcej, tylko noszą trzewiki na wysokich korkach i po sporej wiązce kluczów u pasa, a gdy potrzeba coś dać „na maszu ludziom uczciwym, zaraz ci występują z porękami. Zamknąć komuś usta w ten sposób jest to toż samo, jak gdyby ten łotr poczęsto-