Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/634

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


64 
Niechaj me słowa tę prawdę ci wdrożą,

Że łaska boska na stworzenia spływa
W miarę, jak ku niej swe serca otworzą[1].

67 
Jeśliś dokonał pilnie swego żniwa

Wiedzy, już rozum twój sam z siebie zdole
Wyrozumować tajemnic ogniwa.

70 
Lecz że na ziemi uczą w waszej szkole

To o aniołów niebieskich naturze,
Ze mają rozum i pamięć i wolę,

73 
Zatem ci jeszcze wyraźniej powtórzę

Prawdę zepsutą wykładem zwodniczym
I dzięki mędrcom okutaną w chmurze:

76 
Twory te, odkąd Boga są obliczem

Szczęsne, wpatrują się w majestat wieczny,
Któremu nikt się nie ukryje z niczem.

79 
Nie chodzą myśli ich na żaden wsteczny

Szlak, bo ich jedna myśl zajmuje zbożna;
To też pamięci dar im jest zbyteczny.

82 
Śni taki mędrzec na jawie, rzec można,

Co ucząc wierzy w tamto, lub nie wierzy,
Jeno że w drugim wina bardziej zdrożna[2].

85 
Po różnych ścieżkach tam u was się bieży

Filozofując, bowiem wami rządzi
Miłość pozorów i pustej lubieży.

88 
A i to jeszcze w niebie się osądzi

Z większą pogardą, kiedy kto wywraca
Pismo, niż gdy w niem poniewoli błądzi.

91 
Nie baczy, jak się krwawicą opłaca

Prawd siejba w świecie i jak Pan Bóg sprzyja
Temu, kto za nim korny krok obraca.


  1. Łaska boska musi być zdobyta spółdziałaniem człowieka: zasada arcykatolicka, z którą się rozminął protestantyzm.
  2. W. 70—84. Dante zbija twierdzenie, jakoby aniołowie posiadali pamięć podobną do pamięci ludzkiej. Posiadają oni jedynie »poznanie przeszłości«, lecz pamięci nie potrzebują, gdyż oglądają wszystko w Bogu.