Strona:Czarodziejski okręt.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   24   —

bez duszy dowódcę w strachu panicznym umykać na wszystkie strony poczęła, a goniona strzałami myśliwca nabrała przekonania, że to koniec świata nadchodzi.
Uciekając pogubiono przeróżne czarodziejskie piszczałki i czapki niewidki i wzbogacono tem jeszcze naładowany złotem okręt.
Zwycięstwo było zupełne ze strony chłopca i towarzyszy, a klęska olbrzymów straszliwa.
A chłopiec ze swymi towarzyszami przyjechał szczęśliwie do ukochanej ojczyzny, zajechał na okręcie przed dom swych rodziców i braci, wyładował skarby z okrętu, rozdzielił je między towarzyszy i rodzinę, część zaś zachował dla siebie, kupując domek i kawałek pola, na którem szczęśliwie pracował.
Okręt zaś po wyładowaniu skarbów, natychmiast zapadł się w ziemię i zniknął.

KONIEC.