Strona:Cyklista na wycieczkach. Lwów-Gdańsk.pdf/4

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

się w granicę Królestwa Polskiego a około godziny trzeciej popołudniu stanęliśmy na komorze, gdzie nas zatrzymano preszło trzy godziny z powodu formalności cłowych i paszportowych. Od każdego roweru złożyliśmy po 20 rs. kaucji, na co wzięliśmy odpowiednie pokwitowanie, przedtem jednak na austryjackiej stronie zaopatrzono nam maszyny w plomby, bo tylko z nią można bez opłaty cła powrócić w granice monarchii austryjackiej. Ohydna droga z brzegu Wisły do miasta po piasku, tamie, ułożonej z olbrzymich brył kamienia, a następnie pod stromą górę, zmęczyła mnie więcej, niż cała podróż, którą dotąd przebyłem.
Sandomierz, położony na stromym, prawym brzegu Wisły wygląda bardzo starożytnie i odznacza się przedewszystkiem wielką obfitością żydów. Starożytna katedra wraz z gmachem seminaryum i starożytne spichrze, mające pochodzić jeszcze z czasów Kazimierza Wielkiego, przedewszystkiem zwracają uwagę. Z innych gmachów, uderza rozmiarami dawny zamek, mieszczący dziś w sobie gimnazjum. Osobliwością są tarasy, piętrzące się wysoko ponad brzegiem Wisły, na których leżą wspomniane budowle.
W niedzielę 26 lipca około godziny 6 rano wybraliśmy się do przystani, aby statkiem parowym popłynąć do Kazimierza. Ponieważ woda znacznie w nocy przybrała i pozalewała te miejsca, które wczoraj suchą nogą przejść