Strona:Bracia Grimm - Zaklęta królewna.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 4 —

zaprosił też dobre wróżki, aby dziecku przyniosły szczęście.
Zaproszono dwanaście, pomijając trzynastą, jako złą i mogącą przynieść swem przybyciem nieszczęście.
Z wielką paradą wprowadzono dwanaście, osłoniętych gazą, całych w klejnotach wróżek i ustawiono wokół kolebki królewny.
— Bądź cnotliwą i dobrą! — zawołała jedna ze stojących nad dzieckiem wróżek.
— Bądź mądrą! — wołała druga.
— Bądź piękną, jak róża! — życzyła trzecia.
— Miej nieprzeliczone bogactwa — mówiła czwarta.
I tak wszystkie po kolei składały swe wspaniałomyślne życzenia.
Pozostała tylko dwunasta.
Naraz, zanim ta ostatnia zdążyła