Strona:Bracia Grimm - Baśnie (Niewiadomska).djvu/341

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ołtarzem, na którym stał kielich pełen złotawego napoju. Na kielichu zaś był napis:
„Gdy czystego serca człowiek spełni ten puchar do dna, siła jego będzie tak wielką, iż podźwignie miecz olbrzyma, znajdujący się pod progiem i nikt mu się oprzeć nie zdoła“.
Radosny pomyślawszy zbliżył się do progu, szybko odkopał miecz olbrzyma, ale podźwignąć go nie mógł; więc powrócił do ołtarza, spełnił puchar mocy, a gdy teraz chwycił stary, zardzewiały oręż, władał nim jak dziecinną zabawką.
Tymczasem nadjechał orszak nieszczęśliwej królewny. Sam ojciec odprowadził ją do stóp wzgórza, tu pożegnał dziewicę z żalem i rozpaczą i natychmiast odjechał do miasta nie chcąc być świadkiem okrutnej śmierci swego dziecka. Marszałek dworu tylko pozostał na straży, aby dać znać, gdy spełni się straszna ofiara.
Królewna z białą na twarzy zasłoną, w szacie perłami tkanej, srebrnolitej, wstępowała na wzgórze nie śmiejąc podnieść oczu, gdyż widziała na szczycie jakąś groźną postać i pewną była, że to smok straszli-