Strona:Bracia Grimm - Śnieżka.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ŚNIEŻKA


Pewnego razu podczas zimy siedziała młoda i piękna królowa u okna z hebanowemi ramami i szyła.
A, że ślicznie było na świecie i padające płatki śniegu zdawały się być brylantami, zwróciła całą uwagę na piękno natury i zadrasnęła się igłą.
Krew trysła na puch śniegowy i zabarwiła go na różowo.
— Ach! jeśliby to dziecię, które ma przyjść na świat było tak białe jak śnieg, tak różowe, jak krew i tak czarne, jak heban!
Wkrótce po wypowiedzeniu tego życzenia urodziła się królowej córeczka.
Miała ona twarzyczkę tak białą, jak śnieg, rumieńce były czerwone, jak krew, a włosy tak czarne, jak heban.
Przezwano nowonarodzone dziecię z powodu śnieżnej białości Śnieżką i zachwycano się jej urodą.