Strona:Boecker-Stove - Chata wuja Tomasza.djvu/387

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


sza, niech się obudza w was żądza naśladowania go! Obyście, jak on, byli poczciwymi, wiernymi, gorliwymi chrześcijaninami!




Zakończenie.

Z wielu stron zapytywano autorkę tego dzieła, czy wydarzenia w niem opowiedziane są zmyślone, czy też prawdziwe? Oto jej odpowiedź:
Szczegółowe wydarzenia tu opowiedziane są po większej części prawdziwe; przy niektórych nawet autorka sama, lub przyjaciele jej byli naocznymi świadkami. Charaktery są wzięte z natury i często całe zdania są dosłownem powtórzeniem słyszanych przez samą autorkę, albo przez osoby wiarogodne, które je autorce powtórzyły.
Postać i cały charakter Elżbiety są obrazem całkowicie wziętym z natury. Moglibyśmy zacytować bardzo dużo przykładów niewzruszonej wierności, tkliwej i gorącej pobożności, niezłomnej prawości, które charakteryzują w tem dziele wuja Tomasza. Z wydarzeń opowiedzianych, tragiczniejsze, więcej interesujące są wiernym obrazem tego, co tak często napotykamy w życiu rzeczywistem. Między innemi historja matki, przebywającej rzekę Ohio po krach jest powszechnie znaną. Tragiczna śmierć starej Pru jest rzeczywistem wydarzeniem, którego naocznym świadkiem był brat autorki, wówczas główny komisant znakomitego domu handlowego w Nowym Orleanie. Znał on plantatora, przedstawionego w tem dziele pod imieniem Legris. Mówiąc w swym liście o tym nikczemniku, u którego z obowiązku musiał być, tak się wyrażał: „Dawał mi on dotykać swej pięści, podobnej do młota kowalskiego, chlubiąc się, że ją zahartował grzmoceniem po karkach negrów. Gdym wyjechał z jego plantacji, odetchnąłem swobodniej; zdawało mi się, żem się wyrwał z jaskini ludożercy!
Nie brak nam świadków w naszym kraju, którzy mogliby stwierdzić prawdziwość tragicznego losu Tomasza. Na nieszczęście, podobne przykłady bardzo są liczne. Dość jest wziąć na uwagę, że jedną z najgłówniejszych zasad prawodawstwa Południowych Stanów nie przyznaje żadnej wartości świadectwa czarnego lub mieszańca w sprawie białego a łatwo zrozumiemy, że sceny okropne muszą się wydarzać, ile razy namiętność właściciela weźmie górę nad interesem pieniężnym, a niewolnik znajdzie w sobie dość energji, niezłomnej stałości w swych zasadach dla oparcia się do ostatniej chwili życia swego występnej woli swego pana. W rzeczywistości życie niewolnika zabezpieczone jest tylko osobistym charakterem jego właściciela. Wydarzenia, zanadto bolesne, abyśmy mogli je omawiać, dochodzą przypadkowo tylko do wiadomości publicznej i wywołują sądy i zdania stokroć więcej oburzające, jak one same.
Bezwstydne, publiczne przedaże pięknych mulatek i kwarteronek stały się głośnemi z przyczyny pojmania statku Perla. Podajemy tu