Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


że idzie tu zgoła o co innego, niż rozmaite „metody Hata-Yogi“ i uskuteczniane z ich pomocą sztuczki fakirów, o których obwieszcza cała obszerna, choć często bardzo wątpliwa literatura.
Ale gdybym nawet nie był na żaden sposób zobowiązany, jednakże nie ogłosiłbym tych metod, gdyż wiem, jakie straszne nieszczęście mogłoby z tego wyniknąć w ręku ludzi samolubnych, a nie nęci mnie bynajmniej los Prometeusza, w który bym musiał popaść, gdybym się chciał stać istotnym sprawcą takiego nieszczęścia...
Do osiągnięcia duchowego połączenia z Praświatłem, do przebudzenia się człowieka duchowego z jego snu, do tego, co wiedza dostojna zwie „ponownem narodzeniem“, nie są te metody ani potrzebne, ani pożyteczne.
Jak wszystkie umiejętności, oparte na możliwości stosowania wyższych,