Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/74

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zrozumiesz teraz, że każdy nieobudzony jeszcze duchowo „tam“, „po tamtej stronie“ pojmie nasamprzód świat wyobrażeń swoich i tych, co podobne jemu mają zmysły, i że musi się on przedewszystkiem stać w zupełności panem swej woli, jeśli chce wkroczyć w nasz wieczny świat duchowy absolutnego spełnienia. — —
Nie potrzebujemy też nikogo, kto nie zarzekł się wszystkich swych niższych pożądań, bowiem, póki go one bezpowrotnie nie opuściły, wprowadziłby on tylko nieład w nasz świat duchowy. —
Zrozumiesz teraz, czemu podkreśliłem, iż my wszyscy jesteśmy jednej woli, i że ta wola stała się na wsze wieczności niezmienną. — — —
Staliśmy się tam suwerennymi władcami jedynie rzeczywistego, wiedzącymi twórcami najwyższego