Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Że przejście fizyczne przy śmierci jest w swych okolicznościach tylko dla widza bolesne, sam zaś umierający wcale przy tem nie cierpi, a czuje jedynie ból wskutek swej ewentualnej choroby, dopóki jeszcze nie umarł, o tem wie każdy, kto na to przejście fizyczne umiejętnie zwrócił uwagę.
Nie należy to właściwie do dziedziny spraw tajemno-duchowych.
Musimy tu tylko omówić stan świadomości.
— Choćby umierający był do ostatniego tchnienia zupełnie przytomny, jednakże w chwili śmierci opada go rodzaj drzemki, z której budzi się wówczas dopiero, gdy zewnętrzna „śmierć“ już się dokonała.
W chwili tego przebudzenia, które następuje w kilka sekund, minut po zewnętrznie stwierdzonym „zgonie“,