Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. I part 2.djvu/269

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
686
Rozd. II.KSIĘGI JUDITH.Rozd. III.

9.Zboża ze wszytkiéy Syriiéy kędy ciągnąć miał nagotować kazał.

10.A złota y śrébra z domu królewskiego nabrał barzo wiele.

11.Y wyiechał sam y wszytko woysko z poczwornymi, y z iezdnymi, y z strzelcy, którzy okryli wiérzch źiemie iako szarańcza.

12.A gdy przeiechał granice Assyriyskie, przyćiągnął ku wielkim góram Ange, które są po lewéy stronie Cyliciiéy: y doszedł każdego zameczku ich, y odźierżał każdą twiérdzą.

13.Y dobył miasta znamienitego Melothy, y złupił wszytkie syny Tharsys, y syny Ismahel, którzy byli przeciw pusczy, y na południe źiemie Cellon.

14.Y przeprawił się przez Euphratesa, y przećiągnął do Mezopotamiiéy: y zburzył wszytkie miasta wysokie które tam były, od potoku Mambre aż prziydźiesz do morza:

15.Y opanował granice ich od Cyliciiéy, aż do granic Japhet, które są na południe.

16.Y zabrał wszytkie syny Madian, y złupił wszytkie bogactwa ich, y wszytkie którzy się mu sprzećiwili pasczeką miecza pobił.

17.A potym ziechał na pola Damaszku we dni żniwa, y zapalił wszytko zboże, a wszytkie drzewa y winnice wyćiąć kazał:

18.Y przypadł strach iego na wszytkie mieszkaiące na źiemi.




ROZDZIAŁ III.

Miasta y królestwa dobrowolnie się poddaią Holofernesowi, z których on sobie brał pomocniki, a przedśię burzył miasta, y Bogi, chcąc aby Nabuchodonozora Bogiem mieli.

1.POsłali tedy posły swe wszytkioh miast y powiatów Królowie y kśiążęta, to iest z Syriiéy Mezopotamiiéy, y z Syriiéy Soba, y Libiiéy, y Cyliciiéy: którzy przyiechawszy do Holoferna, mówili:

2.Niech przestanie gniew twóy przeciwko nam: Bo lepiéy iest żebyśmy żywi służyli Nabuchodonozorowi Królowi wielkiemu, a tobie się poddali, niźlibyśmy pomarwszy z naszym zatraceniem, sami niewolstwa naszego szkodę ćierpieli.

3.Każde miasto nasze, y wszytkie dźierżawy, y wszytkie góry y pagórki, y pola, y stada wołów, y trzody owiec y kóz, y koni y wielbłądów, y wszytkie maiętnośći nasze, y domy przed oczyma twemi są:

4.Niechay wszytko co nasze iest pod prawem twoim będźie.

5.My y synowie naszy iesteśmy słudzy twoi.

6.Przyiedź nam spokóyny Pan, a używay służby naszéy iakoć się podoba.

7.Ziechał tedy z gór z jezdnymi z mocą wielką, y opanował wszelkie miasto, y wszelkiego mieszkającego w źiemi.

8.A ze wszytkich miast wziął sobie męże mocne ku pomocy, y wybrane ku bitwie.

9.Y przypadł tak wielki strach na one krainy, iż wszytkich miast obywatele przedni starszy y poważni wespółek z pospólstwem

wy-