Strona:Białośnieżka.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




AKT I.
Scena 1.

Królowa. (siedzi w fotelu, korona na głowie) Muszę spytać zwierciadełka, kto najpiękniejszy w królestwie? Któżby, jeśli nie ja?... Niema nademnie cudniejszej! (przegląda się i pyta:)

„Powiedzże mi zwierciadełko,
Moje lube pieścidełko,
Kto w Królestwie najpiękniejszy,
Kto w Królestwie najcudniejszy?...

(słucha, potem głośno wykrzykuje:)
A co? nie mówiłam?... Odpowiada mi:

Tyś Królowo, najpiękniejsza,
Tyś Królowo, najcudniejsza!...“

Wiem o tem, że niema w calem państwie tak pięknej, jak ja, osoby, wiem, a jednak lubię słuchać, jak mówi o mnie to czarodziejskie zwierciadło! Ach! umarłabym chyba, gdyby kiedy powiedziało inaczej! (wchodzi Białośnieżka.)
Białośnieżka. Stęskniłam się za tobą, mamusiu!
Królowa. A gdzie twoja dama dworu?