Strona:Bajeczka o kominiarczyku.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 18 —

— Admirałowi, a admirał głównodowodzącemu, a głównodowodzący wielkiemu łowczemu, a wielki łowczy wielkiemu koniuszemu, a wielki koniuszy szembelanowi, a szembelan wielkiemu mistrzowi ceremonii, a wielki mistrz ceremonii ulubionemu paziowi, a paź uklęknie przed najjaśniejszym panem i szepnie mu to do ucha. Ot i już!
— Hurrah! Tommy. Pomysł to genialny. skądże ci on przyszedł do głowy?
— Nie skacz, jak sroka, tylko siadaj i słuchaj to ci powiem parę słów mądrości — a nie zapomnij ich aż