Strona:August Forel - Zagadnienia seksualne.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


trzymywane z obu stron przez odpowiednie promienie centrosomów (ryc. 17).
Łatwo pojąć, że omówione powyżej zmiany zmierzają do tego, aby obie komórki, powstałe z podziału, miały jednaką ilość materji, tak ze strony męskiej, jakoteż i żenskiej. Nie chcemy powiedzieć: „zupełnie równą“, gdyż wpływ ojca i matki udziela się potomkom nie w równej mierze. Ponieważ jednak w dalszym przebiegu embrjonalnego życia podział komórek odbywa się dalej według tego samego schematu, przeto jest jasnem, że każda komórka, a przynajmniej każde jądro przyszłego organizmu dziecięcego otrzymuje połowę materji, względnie energji zarówno po ojcu, jak i po matce.
W opisanych powyżej zjawiskach, zachodzących w komórkach, względnie w jądrach, kryje się tajemnica dziedziczności. Drogą dziedziczenia przekazana sprawność zachowuje we wzrastających, dzielących się chromosomach całą swą pierwotną siłę i jakość, gdy tymczasem materja żółtkowa, zużyta przez nie i wcielona w ich istotę jako ich materja odżywcza, zatraca tak zupełnie właściwą swą plastyczną energję życiową, jak n. p. pokarmy, które zjadamy, nie wpływają w niczem na jakość własności budowy naszych narządów. To też możemy zjeść niewiedzieć jak dużą ilość befsteaku, a nie zyskamy przez to nigdy własności wołu. Tak samo i żółtko może pochłonąć jeszcze raz tyle jąder ciałka nasiennego, a mimo to zostanie to bez skutku na jego odziedziczoną po ojcu, a zwiększoną i utrwaloną energję. Przeciętnie biorąc, dziecko posiada tyle odziedziczonych własności i przymiotów po matce, co i po