Strona:Aspis - Adam i Ewa.djvu/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ka rura. jak ty? idę i zobaczę. (biegnie.)

Adam.
(zatrzymuje ją.)

Ani kroku, raz powiedziałem, że nic złego nie będzie i na tem koniec.

Ewa.
(z płaczem).

O, biedna, nieszczęśliwa ja kobieta.

Adam.

Przestań, przestań, bo ja mam miękkie serce.

Ewa.
ŚPIEW Nr. 6.

Cały wiek smutku goryczy,
I któżby się mógł spodziewać,
Że ja w tem raju goryczy
Będę się łzami zalewać.

Adam.

I ja twoją boleść czuję,
Łza jak rzęsisty deszcz kropi,