Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/119

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MŁODOŚCI SEN.


Młodości sen, uroczy sen
Roztacza krąg cudownych scen,
Wśród których walczym na przedzie,
I złotem lśniąc,
Szlachetnych żądz
W kraj bohaterstwa nas wiedzie.

Z młodości mar, skrzydlatych mar,
Tak szybko złudny znika czar,
Tak mało życie nam ziszcza!
Topnieje w łzach
Fantazyi gmach,
Zostają gruzy i zgliszcza!