Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/079

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    PRZYJŚCIE MESYASZA.

    I.


    Lud czekający na swego Mesyasza,
    Nie zwróci oczu na dziecinę małą,
    I do biednego nie zajrzy poddasza;
    Mniema, że zbawcę, którego czekało

    Tyle pokoleń, ujrzy ziemia nasza
    Odrazu ziemską okrytego chwałą,
    Jak na wojsk czele niewiernych rozprasza;
    Mniema, że wszystko będzie przed nim drżało.

    Że nawet głowy ugną się książęce,
    Zdając mu władzę nad światem... Więc jeśli
    Usłyszy, że się narodził w stajence,

    I że mędrcowie dary mu przynieśli,
    Pyta ze śmiechem: „Jakto? ten syn cieśli
    Ma rządy świata ująć w swoje ręce?“