Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


modliłem się do Boga o łaskę poznania jej dokładnego.“
Radża spojrzał na syna wylękły i osłupiały i jak szalony wybiegł z komnaty.
Nie wiedział, jak sobie poradzić. Był u niego w służbie Hindus, imieniem Manuar, pełniący obowiązki nadwornego ochmistrza, człowiek mądry i doświadczony. Tego przywołał do siebie i przedstawił mu smutne następstwa, jakie mógłby pociągnąć za sobą krok Arumugama.,.Książę,“ rzekł Manuar, oddawszy mu nizki pokłon; „domyślałem się, iż do tego przyjdzie, gdy oddawałeś syna księdzu chrześcijańskiemu. Ach, czemuś wtedy nie posłuchał mej rady? Teraz proszę cię, nie postępuj gwałtownie i pospiesznie. Czas więcej działa na postanowienia młodzieży, aniżeli jawny opór. Wyślij Arumugama w dalekie strony, aby się nie stykał z chrześcijanami. Wypraw go np. do Ceylonu i oddaj go do szkoły Bonzów, zostającej pod sterem sławnego Suami — Widyadyszy; pobyt u tego świątobliwego męża oczyści twego syna od skaz, jakiemi się splugawił dzisiaj przez pobyt w chacie Paryasa. u
„Mądrze mówisz, Manuarze, a rada twoja jest zdrową, u zawołał radża. „Ale któż mi chłopca zawiezie do Ceylonu?“
„Zostaw to zostającemu pod moimi roz-