Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jak wiernie wykonywał Arumugam przepisy Kościoła św., smucił się jednak, że nie mógł razem z drugimi przystępować do Sakramentów św. Gdy skończył lat 17, przyszedł do O. Franciszka i zapytał go:
„Ojcze, cóż powinienem czynić, ażeby dostąpić Chrztu świętego.
Wzruszony do żywego kapłan, przeczuwał, że zbliża się stanowcza dla chłopca godzina i rzekł ze łzami w oczach:
„Kochany synu, jeśli chcesz wyznawać Chrystusa i przyjąć Chrzest św., trzeba ci się zwierzyć z tem ojcu, a potem...” Tu utknął kapłan; zrozumiał go Arumugam i dokończył: na potem — wszystko stracić.“
To rzekłszy, wyszedł Arumugam do kaplicy, gdzie długo klęczał przed ołtarzem zatopiony w modlitwie. O. Franciszek pomyślał sobie z boleścią: „Biedny młodzieńcze! Żebracze dziecię możnaby spokojnie ochrzcić, a niktby temu się nie oparł. Ty — syn księcia, musisz drogo okupić chrzest, szczęście i swobodę wiary.” Takie było istotne położenie rzeczy. Gdyby Arumugam dał się ochrzcić, wyparłaby go się cała rodzina i cała kasta, straciłby majątek i wszystko, co może stanowić powab dla serca młodzieńczego. Trudna to była walka, Arumugam chodził dni kilka smutny i osowiały. Wtem zaszło zdarzenie, które za