Strona:Artur Oppman - Pieśni o sławie.djvu/29

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Z pod grobowego przemawiam kamienia
    I twoją dawną chwałę przypominam,
    A nim mnie pieczęć oniemi milczenia,
    W imię Ojczyzny żyjących zaklinam:
    Niech, pamiętając na przebrzmiałą świetność,
    Chowają w sercach naddziadów szlachetność,
    Nie kładąc więzów sumieniom!

    Bo wtedy wolną będziesz, ziemio moja,
    Sto lat walcząca za swobodę ludów,
    Gdy spadnie z ciebie popękana zbroja
    Wzajemnych złości i wzajemnych brudów,
    Gdy, wierna hasłom, za któreś walczyła,
    Nieśmiertelnemi będziesz prawdy śniła
    Idącym w świt pokoleniom!